„50 twarzy Greya” to dno? Niekoniecznie.

Do kin wchodzi właśnie druga część słynnego „Greya”. Walentynki, czerwone serduszka, komercja, zarabianie kasy, kasy i jeszcze raz kasy. Znów tandetny film, kompletne dno dla niezbyt rozgarniętych odbiorców. Osoby, które film widziały, mogą oczywiście tak uważać. Jednak jest też duża grupa tych, którzy filmu nie widzieli, a i tak mają o nim jak najgorszą opinię. Sprawdźmy więc, czy…