Czarna wdowa w „Rolnik szuka żony”?

Od kilku dni w sieci krążą informacje, jakoby jedna z uczestniczek „Rolnik szuka żony” była „czarną wdową” – bohaterką Superwizjera z 2011 roku. Czy to czarna wdowa jest uczestniczką programu? Czy to tylko chwyt marketingowy dla zwiększenia oglądalności? Jako socjolog nie mogłam przejść obojętnie obok tej sprawy. Co więcej, jako że często oglądam „Rolnika”, to sprawa ta wyjątkowo mnie zainteresowała. Nie chcę oczywiście wyrokować, czy to faktycznie ta sama osoba (choć naprawdę wiele na to wskazuje).

Kim jest „czarna wdowa”

Historia „czarnej wdowy” naprawdę mrozi krew w żyłach. Kobieta pochowała dwóch mężów, którzy rzekomo popełnili samobójstwo, a potencjalni świadkowie również ginęli w niewyjaśnionych okolicznościach. Co więcej, kobiecie oficjalnie nigdy nie postawiono zarzutów. Ojciec jej pierwszego nieżyjącego męża długo walczył o to, by prawda wyszła na jaw. Uważał, że to była synowa zabiła lub uczestniczyła w zabójstwie syna i świadków.

Jak to możliwe?

Wiele osób zadaje sobie teraz pytanie jak to możliwe, że do programu „Rolnik szuka żony” dopuszczono osobę z taką przeszłością (zakładając, że to ona)? Fakt, że nie postawiono jej zarzutów nie oznacza przecież, że wszystko jest w porządku.

Widzowie, którzy są przekonani o tym, że jest to ta sama osoba, oskarżają producentów programu, że ci w ogóle nie sprawdzają kandydatów. Mają również pretensje do osób odpowiedzialnych za dobór uczestników. Jak mogły one dopuścić osobę z taką przeszłością? Przecież może ona stanowić zagrożenie dla otoczenia, a w szczególności dla rolnika, w domu którego mieszkała podczas trwania programu. Ci, którzy nie są pewni co do tożsamości Beaty, oczekują oficjalnych wyjaśnień. Ostatnio na fanpage’u programu pojawiło się nawet specjalne oświadczenie. Jednak nie wyjaśnia ono tak naprawdę niczego.

Zamierzone czy nie?

Jestem osobą, która praktycznie wszędzie dostrzega działania marketingowe. Czy to w przypadku ckliwych spotów, czy też innych pozornie spontanicznych akcji. W tym przypadku jednak,  według mnie nie jest to zaplanowana akcja marketingowa zaplanowana w celu zwiększenia oglądalności programu. Czy naprawdę uciekano by się do takich metod w takim programie i ryzykowano wizerunkiem niewinnej osoby? Oczywiście nie można wykluczać żadnej opcji, wszystko jest możliwe. A może producenci celowo dopuścili do udziału taką kandydatkę, by w efekcie podnieść oglądalność? Miało by to sens. Jednak nie sądzę, że tak się stało.

Obserwuję od jakiegoś czasu reakcje przedstawicieli programu na facebookowym fanpage’u. Zauważyłam, że przez kilka dni konsekwentnie kasowali wszelkie komentarze mające związek z czarną wdową. Moim zdaniem producenci nie mieli pojęcia o przeszłości uczestniczki, a gdyby posiadali taką wiedzę, to raczej nie dopuściliby jej do uczestnictwa. Po prostu nigdy nie dotarli do informacji przedstawionych w Superwizjerze. Przecież nie byliby w stanie sprawdzić z każdej możliwej strony, wzdłuż i wszerz, przeszłości wszystkich uczestników. Chyba, że akurat któryś z producentów oglądałby kiedyś wspomniany program i skojarzył fakty. Uważam, że tak się jednak nie stało.

I co teraz?

Sprawa wyszła na jaw dopiero w trakcie emisji nagranych kilka miesięcy wcześniej odcinków. Jakim cudem producenci mieliby teraz „wyrzucić” z programu panią Beatę? Czy może powinni wyciąć wszystkie fragmenty, gdzie występuje? Wtedy musieliby w ogóle zrezygnować z wątku jednego z rolników. A na to nie mogą sobie pozwolić.

Na pewno powinni wyjaśnić tę sprawę od początku do końca. Rolnik również powinien być w pełni świadomy z kim ma do czynienia. Zakładając oczywiście, że wciąż utrzymuje kontakt z panią Beatą.

Dobrze, że internauci potrafią odszukać takie informacje i walczyć o ich potwierdzenie bądź zaprzeczenie. Jedni robią to w poszukiwaniu sensacji, inni naprawdę przejęli się ewentualnym losem rolnika. Nie mam też wątpliwości, że potrzebna jest tu ogromna delikatność. Jeśli okazałoby się, że Beata z „Rolnika” nie jest „czarną wdową” z Superwizjera to osoba ta zostałaby bardzo skrzywdzona. Jeśli jednak jest to ta sama osoba, ale w rzeczywistości nie jest winna śmierci swoich mężów, to również nie jest dla niej sytuacja komfortowa. Jedno jest pewne. Oglądalność programu wzrośnie, a to mimo wszystko zawsze cieszy producentów.

Tu można obejrzeć materiał o „czarnej wdowie”:

http://superwizjer.tvn.pl/aktualnosci,984,n/czarna-wdowa,40778.html

Liczba komentarzy: 3 Dodaj komentarz

  1. Justyna napisał(a):

    Mrożące krew w żyłach. Rzadko oglądam ten program, ale jedno jest pewne – dziś będzie jeden widz więcej. Z niezdrowej ciekawości muszę Panią Beatę zobaczyć.

    1. Okiem Socjologa napisał(a):

      I wydaje mi się, że dużo osób zrobi dokładnie to samo 😉

  2. Mamie1988 napisał(a):

    Muszę się wam pochwalic w koncu schudłam – 6 kilogramow.

    Przeszukalam chyba caly polski internet żeby znalezc coś na odchudzanie
    i znalazłam. Wpiszcie sobie w google: xxally radzi jak szybko schudnać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *