Pierwszy socjo-bełkot

Kolejka w markecie. Tłok, ścisk, zmęczeni ludzie wykładają towary z koszyków, niektórzy już wyjmują portfele przygotowując się do zapłaty. Bo przecież aby coś kupić potrzebna jest gotówka, karta, albo inny wynalazek płatniczy. Wcześniej należy wystać swoje w kolejce. No, chyba, że akurat nie ma kolejki, albo jesteśmy osobami uprzywilejowanymi i ktoś pozwoli nam ominąć kolejkę. Oczywista oczywistość. Czy ktoś zastanawia się nad rzeczami, które po prostu ,,tak się robi i już”? Ile razy słyszeliśmy od rodziców, czy innych osób ,,co się mówi”, ,,jak się to robi”, ,,czym to się je”…

Czasami każde, nawet najzwyczajniejsze zjawisko fascynuje, sprawia, że zatrzymuję się i zastanawiam. Wiele ludzi pewnie nigdy w życiu nie zastanawiało się nawet nad rzeczami, o których ja potrafię myśleć cały dzień. Duża w tym zasługa dzieła o nazwie ,,Społeczne tworzenie rzeczywistości” Bergera i Luckmanna, które zresztą polecam. No bo nie każdy stojąc w kolejce do kasy w markecie zaczyna myśleć o tym, że ta kolejka to wytwór, jakaś przyjęta w społeczeństwie zasada, że pieniądze, którymi płacimy to umowna forma pewnej wymiany dóbr i że tak naprawdę mogłoby to być zupełnie co innego. Coś, co do pieniądza nie byłoby nawet podobne. Może nawet nie funkcjonowałby, od wieków praktykowany, rodzaj pewnej wymiany dóbr? Wszystko mogłoby być rozwiązane zupełnie inaczej, gdyby tylko kiedyś na jakimś etapie formowania się danej, przyjętej już przez naszą świadomość ,,oczywistości” doszłyby do głosu inne elementy, które sprawiłyby, że dana ,,oczywistość” wyglądałaby w naszej kulturze zupełnie inaczej. Nosimy podobne ubrania, naturalne jest dla nas, że zęby ,,myje się” szczoteczką do zębów, że ,,gotuje się” w garnkach, ,,je się” na talerzach, i tak dalej… Przyjęliśmy, że tak po prostu jest, że tak ,,się robi”. A przecież to my wciąż na nowo tworzymy rzeczywistość która nas otacza, ucząc się od innych, przyswajając ,,normy”, ,,zwyczaje” i przekazujemy wszystko dalej… nawet nie zastanawiając się nad rzeczami ,,oczywistymi”. Bardzo fajnie widać to wszystko porównując ze sobą dwie skrajnie odmienne kultury, gdzie funkcjonuje zupełnie inny system, gdzie wiele podobnych przedmiotów pełni zupełnie różne funkcje. Zazwyczaj jednak gdzieś znajdujemy punkty wspólne jak na przykład to, że jednak wszędzie zasłania się  w jakiś sposób miejsca intymne, czy też na przykład to, że praktycznie wszędzie korzysta się z łóżkopodobnych wynalazków do spania. Zazwyczaj też wszyscy jedzą za pomocą jakichś przedmiotów, które przypominają ,,nasze sztućce”. Istnieje przecież tak zwane uniwersum symboliczne, które stanowi podłoże, swoisty punkt odniesienia, punkt wspólny. Czy to nie jest fascynujące? Co mogłoby się stać gdyby nagle ludzie zaczęli być prawdziwymi nonkonformistami? Czy jest to w ogóle możliwe? Myślę, że dopóki funkcjonuje się w jakikolwiek sposób w społeczeństwie, nie jest to możliwe. Nawet jeśli jakiś człowiek bądź grupka ludzi postanowi wytworzyć ,,od zera” wszystkie normy, zwyczaje, to i tak funkcjonując w społeczeństwie nie będą w stanie w stu procentach oddzielić się od tych , które zostały ustalone ,,odgórnie”. Przede wszystkim zapewne nie przetrwają bez używania języka, albo pewnych znaków, by się porozumieć. Prawdziwi, stuprocentowi nonkonformiści z krwi i kości moim zdaniem nie istnieją, bo nie jesteśmy w stanie zupełnie odciąć się i nie podlegać pod jakiekolwiek zasady.

Tak, to naprawdę zabawne wyjść czasem poza własny ,,świat” złożony przecież z samych ,,oczywistości”, stanąć obok i … po prostu dać się ponieść socjologicznej fantazji. A nieznajoma pani w stojąca w kolejce w markecie przed nami i przygotowująca się do zapłaty najzwyklejszą gotówką nawet nie ma pojęcia, że oto jej najzwyklejsze i najbardziej oczywiste czynności analizuje właśnie odpływający w swój świat spragniony ,,rozkmin” socjolog…

Liczba komentarzy: 2 Dodaj komentarz

  1. Agnieszka Wysocka napisał(a):

    Poległam! Jakby czytała o sobie 😉 Ale powiem Ci, że biedna jest ta pani w kolejce przed Tobą, przecież takie „rozkminy” są najlepszą rozrywką świata.
    Aż się boję sięgnąć po tą książkę o której piszesz (może to i lepiej że jej nigdzie nie ma do kupienia) 😉

    1. Okiem Socjologa napisał(a):

      „Społeczne tworzenie rzeczywistości” można nabyć na Allegro (przynajmniej co jakiś czas się pojawia) w naprawdę dobrej cenie 😀 Nie bój się, polecam 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *